Łatwa wygrana w Radomiu i kolejne 3 punkty
Po niedawnej wygranej w hicie sezonu z PGE Budowlanymi Łódź dziś wyruszyliśmy do Radomia, by zmierzyć się z tamtejszą Radomką, która w ostatnich dniach przeżywa wielkie turbulencje kadrowe, spowodowane problemami finansowymi.
Mecz rozpoczęliśmy najlepiej jak tylko mogliśmy. Zagrywki Kasi Wenerskiej wyprowadziły nas na czteropunktowe prowadzenie. Aktywne od początku były Laura Jansen oraz Dominika Pierzchała. Obydwie zawodniczki dość szybko zaliczyły punkty w bloku, jak i w ataku. Za każdym razem, gdy w polu serwisowym pojawiała się nasza rozgrywająca, gospodynie miały olbrzymie problemy ze skutecznym skonstruowaniem akcji, co poskutkowało kolejną stratą kilku punktów z rzędu. Nasza przewaga wynosiła już osiem oczek, jednak nie chcąc spocząć na laurach, kontynuowaliśmy dobrą grę. Pod koniec seta na parkiecie pojawiła się Justyna Jankowska, zaliczając dobre przyjęcie, które pomogło Marrit Jasper w skończeniu potężnego ataku z drugiej linii. Seta natomiast zakończyła Taylor Bannister.
W drugą partię Radomka weszła bardziej skoncentrowana, co w dużym stopniu skutkowało wyrównaną grą. Swoją dominację zaczęliśmy pokazywać, gdy w ustawieniu na zagrywce pojawiła się Svitlana Dorsman,. Był to moment, w którym wypracowaliśmy sobie sześć punktów przewagi (7:13), jednak najgorsze dla rywalek, a najlepsze dla nas, dopiero nadchodziło. Serwisy Kariny Chmielewskiej będą się śniły radomiankom przez wiele nocy. Brak dokładnego przyjęcia, ale również i nasze heroiczne obrony, skuteczne bloki oraz punktowe ataki poskutkowały jedną z dłuższych serii punktowych w tym sezonie. Stan rywalizacji momentalnie zmienił się z 13:17 na 13:24. Taka przewaga była już nie do roztrwonienia.
Podłamane rywalki straciły pewność siebie i werwę do walki. Kolejny set i kolejna seria punktów w naszym wykonaniu. Tym razem w roli głównej Laura Jansen i szybkie 1:7. Gra toczyła się na naszych warunkach i nawet przez chwilę nie drżeliśmy o wynik. Ostatecznie bez większych problemów wygraliśmy do 16.
MVP spotkania została Laura Jansen.
MOYA RADOMKA RADOM 0:3 KS DEVELOPRES RZESZÓW (16:25; 14:25; 16:25)
Piotr Litewski Jr.