Wygrywamy w Bułgarii w trzech setach

W piątej kolejce tegorocznej Ligi Mistrzyń mierzymy się z bułgarskim klubem Maritza Plovdiv, który w ostatnich latach stał się dobrze znany rzeszowskim kibicom.

 

Gospodynie od początku grały bardzo dobrą siatkówkę, chcąc pokazać się przed swoimi kibicami z pozytywnej strony. Przegrywaliśmy już 6:2 i trener Hernandez poprosił o przerwę. Był to czas, w którym Rysice się obudziły i zaczęły gonić wynik. Niespełna kilka minut później prowadziliśmy już 9:12 i czym bliżej końca seta, tym nasza gra była coraz pewniejsza. W kulminacyjnym momencie wygrywaliśmy sześcioma punktami. Strata ta była już dla naszych rywalek nie do odrobienia, co poskutkowało zakończeniem seta do 20.

 

W drugą odsłonę weszliśmy kontynuując naszą dominację. Szybkie prowadzenie 2:7 wymusiło na trenerze rywalek prośbę o przerwę na żądanie. Bardzo skuteczna w ataku była Oliwia Sieradzka, natomiast Laura Heyrman rządziła w grze na siatce. Z czasem nasza przewaga zmalała do dwóch punktów (12:14), jednak potrafiliśmy się w porę otrząsnąć i wrócić na właściwe tory. Końcówka była już zdecydowanie zdominowana przez naszą drużynę. Rywalki miały problemy ze zdobyciem punktów, a nasza wygrana do 16 tylko to potwierdziła.

 

Trzeci set rozpoczął się nieco bardziej wyrównanie. Gospodynie nie oddawały nam już tak łatwo punktów. Akcje toczyły się zdecydowanie dłużej. Mieliśmy problemy z wypracowaniem przewagi, a w końcówce przegrywaliśmy 20:17. Całe szczęście, byliśmy na tyle zmotywowani, że nie poddaliśmy się i walczyliśmy o każdy punkt. Przy zagrywkach Kasi Wenerskiej zdobyliśmy cztery oczka z rzędu (20:21) i byliśmy już bardzo zakończenia meczu w trzech setach. I tak też się stało. Julita Piasecka zakończyła to spotkanie serwując dwa asy z rzędu, co było wisienką na torcie dzisiejszego wieczoru.

 

MVP spotkania została Oliwia Sieradzka.

 

MARITZA PLOVDIV 0:3 KS DEVELOPRES RZESZÓW (20:25; 16:25; 21:25)

 

Piotr Litewski Jr.

Sklep Developres
Kup bilet