Wygrywamy w Niemczech po 5 setach

W ramach trzeciej kolejki tegorocznej Ligi Mistrzyń pojechaliśmy do Niemiec, by zmierzyć się z tamtejszym Palmberg Schwerin. Gospodynie po dwóch meczach są liderkami naszej grupy z pięcioma punktami. Rysice z kolei tracą do rywalek jedynie punkt.

 

Spotkanie już od pierwszych akcji rozgrywało się pod nasze dyktando. Szybkie kilkupunktowe prowadzenie dało nam większy spokój w późniejszych etapach seta. W kulminacyjnym momencie prowadziliśmy aż dziewięcioma punktami (12:21) i wydawać by się mogło, że wygramy bez większych problemów. Tak się jednak nie stało, bowiem rywalki obudziły się w momencie, w którym Rysice zapadły w krótki sen zimowy. Przewaga zmalała do pięciu oczek (16:21), jednak była ona nadal na tyle duża, że w bólach, ale jednak dobiliśmy do 25 punktu, który ostatecznie skończył seta.

 

Druga odsłona była kontynuacją dobrej gry gospodyń od połowy pierwszego seta. Wielopunktowa strata skutkowała tym, że teraz to my musieliśmy gonić wynik. Kolejnym minusem naszej gry były częste błędy w polu serwisowym. Na szczęście Rysice wróciły do swojej dobrej gry i krok po kroku odrabiały straty, by ostatecznie wyrównać przy stanie 19:19 za sprawą ataku Julity Piaseckiej. Niestety końcówka ponownie należała do rywalek, które wygrały do 22.

 

Trzeci set rozpoczął się zdobywaniem punktów seriami. Najpierw prowadziliśmy 0:3, by po chwili przegrywać 4:3. Z biegiem czasu w naszej drużynie pojawiała się jednak coraz większa pewność siebie, co poskutkowało czteropunktową przewagą, która wystarczyła, by wygrać do 20.

 

Nasza gra na początku czwartej partii była prawdopodobnie jedną z gorszych gier w tym sezonie. Gospodynie szybko prowadziły aż 8:1, jednak udało nam się zmobilizować i wyrównać wynik na 10:10. Po tak fatalnym starcie, na uznanie zasługuje fakt, że doprowadziliśmy do stanu 12:14, jednak końcówka znów należała do rywalek, które wygrywając do 22, przedłużyły mecz o decydującego, piątego seta.

 

A w nim walka była na przysłowiowe noże. Żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie bezpiecznej przewagi. Nerwowo zrobiło się w momencie, gdy Niemki prowadziły 11:9. Jednak nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy. Przy wyniku 12:11 dla zespołu z miasta Schwerin, włączyliśmy piąty bieg, zdobywając cztery punkty z rzędu, tym samym kończąc pięciosetowe widowisko na naszą korzyść.

 

MVP spotkania została Julita Piasecka.

 

SSC PALMBERG SCHWERIN 2:3 KS DEVELOPRES RZESZÓW (19:25; 25:22; 20:25; 25:22; 12:15)

 

Piotr Litewski Jr.

Sklep Developres
Kup bilet