Wygrywamy z Chemikiem po czterosetowym boju
Mimo później pory, mecz z odwiecznym rywalem, a więc z LOTTO Chemikiem Police, przyciągnął do hali na Podpromiu znaczną ilość kibiców. Gościem specjalnym dzisiejszego pojedynku był nasz były trener Stephane Antiga, dostając owacje od wszystkich tu zgromadzonych.
Po ostatniej wygranej w Lidze Mistrzów, liczymy na podtrzymanie passy i przedłużenie serii zwycięstw do trzynastu we wszystkich rozgrywkach. Mimo wyrównanego początku z czasem coraz częściej wygrywaliśmy stykowe akcje. Wypracowaliśmy sobie trzypunktową przewagę i był to moment, w którym szkoleniowiec Chemika poprosił o czas. Skuteczne w ataku były Marrit Jasper i Taylor Bannister, natomiast na siatce dobrze spisywała się Dominika Pierzchała. Przy wyniku 17:9 byliśmy zbyt pewni łatwej wygranej, co skutkowało rozkojarzeniem i niedokładnością we wszystkich płaszczyznach gry. Nasze prowadzenie stopniało zaledwie do trzech oczek (18:15). Na szczęście w końcówce stanęliśmy na wysokości zadania, wygrywając do 20.
Kolejny set rozpoczął się podobnie do poprzedniego. Żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie solidnej przewagi. Z każdą kolejną akcją policzanki zaczęły popełniać łatwe błędy, mając problem ze skończeniem ataku. Dobre minuty zaliczała Svitlana Dorsman, a za sprawą wyśmienitych zagrywek Dominiki Pierzchały nasze prowadzenie błyskawicznie wzrosło do ośmiu oczek (17:9). Na parkiecie pojawiła się debiutująca w Developresie Nelly Adamczewska oraz grająca bardzo rzadko Justyna Jankowska. Obie zawodniczki zdobyły trzy ostatnie punkty seta, doprowadzając do prowadzenia w meczu 2:0.
W trzecią partię lepiej weszły rywalki, jednak strata nie była na tyle duża by móc się obawiać. Za sprawą sprytnej kiwki Kasi Wenerskiej zdołaliśmy wyrównać stan rywalizacji (8:8), natomiast atak Taylor Bannister wyprowadził nas na prowadzenie. Mimo stabilnej gry przez większość czasu, w końcówce nie byliśmy już tak bardzo skoncentrowani i pozwoliliśmy sobie wyszarpać wygraną z rąk.
W czwartą odsłonę weszliśmy zdenerwowani i podrażnieni. Chcieliśmy wygrać za trzy punkty, więc limit błędu został wyczerpany. Gra była zacięta i wyrównana, jednak z naszą lekką przewagą. Po atakach Laury Jansen i Taylor Bannister, prowadziliśmy trzema punktami (11:8). W dalszej fazie seta totalnie zdominowaliśmy rywalki, pewnie odnosząc kolejne zwycięstwo w tym sezonie. Dzisiejsza wygrana umacnia nas na pozycji lidera. Po 16 kolejkach mamy aż 10 punktów przewagi nad resztą stawki.
MVP spotkania została Svitlana Dorsman.
KS DEVELOPRES RZESZÓW 3:1 LOTTO CHEMIK POLICE (25:20; 25:11; 21:25; 25:21)
Piotr Litewski Jr.