Znajdź swoje wymarzone mieszkanie w Rzeszowie
Znajdź swoje wymarzone mieszkanie w Rzeszowie
Włoszki po raz kolejny okazały się za silne
Hit goni hit! Po meczu z ŁKS-em, przyszedł czas na ćwierćfinał Ligi Mistrzyń, w którym podejmowaliśmy A. Carraro IMOCO Volley Conegliano.
Lider włoskiej ligi w całym sezonie stracił jedynie osiem setów we wszystkich rozgrywkach, w tym jeden przeciwko naszej drużynie w fazie grupowej Ligi Mistrzyń. Z Conegliano mierzyliśmy się sześciokrotnie. We wszystkich tych meczach górą była ekipa z Włoch. W czterech spotkaniach rywalizacja kończyła się wynikiem 3:1, natomiast w pozostałych dwóch meczach (wyjazdowych), ulegaliśmy 3:0.
Wypełniona prawie po brzegi hala na Podpromiu głośno nas wspierała w każdej akcji. Szybkiego asa serwisowego zdobyła Kasia Wenerska, a chwilę później atak zepsuła Isabelle Haak i to my cieszyliśmy się z pierwszego dziś prowadzenia 8:7. Z czasem, jak to na jedną z najlepszych drużyn na świecie przystało, rywalki uciekły nam na sześć punktów (9:15). Był to moment, w którym na podwójną zmianę zdecydował się Michal Masek. W miejsce Kasi Wenerskiej i Bruny Honorio weszły wracająca po kontuzji Sabrina Machado i Karina Chmielewska. Zmiana ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Odrobiliśmy praktycznie całą stratę (15:17), jednak by w pierwszej linii w dalszym ciągu była atakująca, trener Masek zrobił zmianę powrotną. Emocje trwały do ostatniej piłki. Asa zdobyła Marrit Jasper, a blok Moniki Fedusio wyrównał stan rywalizacji po 22. To było jednak wszystko, co udało nam się zdobyć w tym secie.
Podrażnione końcówką poprzedniej partii Rysice ruszyły z większą energią w drugą odsłonę, osiągając najwyższe jak dotąd w tym meczu trzypunktowe prowadzenie (6:3). Mimo, że przez pewien czas staraliśmy się utrzymywać przewagę, przy zagrywkach Gabi z wyniku 9:7 zrobiło się 9:13. Nasza gra się posypała, popełnialiśmy proste błędy, a Conegliano dopisywało szczęście przy stykowych sytuacjach. Efektem była przegrana do 17.
Set numer trzy rozpoczęliśmy wręcz wybitnie. Przy zagrywkach Bruny Honorio prowadziliśmy już 6:1. Asa dołożyła Ola Dudek i trener Daniele Santarelli zmuszony był o wzięcie przerwy na żądanie. Na nic się to jednak zdało, ponieważ Ola po raz kolejny zdobyła punkt po serwisie. Nasza gra wyglądała wręcz kosmicznie. Zdobywaliśmy punkt za punktem i w pewnym momencie wygrywaliśmy już 14:3 !!! Conegliano próbowało odrabiać straty i niestety tak też się stało. Rywalki wygrały 27:29.
MVP spotkania została Gabi.
KS DEVELOPRES RZESZÓW 0:3 IMOCO VOLLEY CONEGLIANO (22:25; 17:25; 27:29)
Piotr Litewski Jr.
Co nowego w klubie?
Netto Arena
godz. 20:30
Polsat Sport 1


Lotto Chemik Police vs. KS Developres Rzeszów
TAURON Liga