Znajdź swoje wymarzone mieszkanie w Rzeszowie
Znajdź swoje wymarzone mieszkanie w Rzeszowie
Wygrana z UNI Opole po tie-breaku
W ostatnim meczu fazy zasadniczej w hali na Podpromiu, podejmowaliśmy zespół UNI Opole, który wciąż walczy, by awansować do fazy Play-off. Rysice natomiast po dwóch porażkach z rzędu liczyły, że zła passa zostanie przełamana.
Dotychczas obydwa zespoły mierzyły się między sobą dziewięciokrotnie. We wszystkich starciach górą był nasz zespół. W spotkaniu nie zabrakło wielu znajomych twarzy. W drużynie z Opola występują nasze dwie byłe zawodniczki: Katarzyna Zaroślińska-Król oraz Julia Bińczycka. UNI Opole po dwudziestu rozegranych meczach zajmowały dziewiąte miejsce w lidze, tracąc jedynie dwa punkty do miejsc gwarantujących grę w Play-off. My natomiast po ostatniej porażce z ŁKS-em, z dorobkiem 51 punktów zajmowaliśmy drugą pozycję, ze stratą dwóch punktów do lidera, którym jest nasz przeciwnik z ubiegłego tygodnia.
Po dobrym spotkaniu z Conegliano, swoje miejsce w składzie utrzymała Ola Dudek, kosztem Moniki Fedusio. W mecz lepiej weszły rywalki, które zmotywowane walką o dostanie się do fazy Play-off, musiały zdobywać punkty w ligowej tabeli. Szybka dwupunktowa strata, została jednak przez nas szybko odrobiona z nawiązką (7:5). Mimo dość wyrównanej walki przez większą część tego seta, UNI wyszło na prowadzenie 17:19. Był to moment, w którym musieliśmy włączyć pełne skupienie i koncentracje, jednak mieliśmy problem z dokładnym przyjęciem, rozegraniem i skutecznym skończeniem ataku, przez co ulegliśmy do 22.
W drugiej odsłonie od początku pojawiła się Sabrina Machado. Mimo to, trzy z pierwszych czterech punktów rywalek, były spowodowane naszymi błędami. Przy wyniku 10:10, pierwszy raz dzisiejszego dnia na parkiecie zobaczyliśmy naszą kapitan. Z czasem przewaga Rysic wzrosła do trzech punktów (18:15), m.in. a sprawą asa serwisowego Marrit Jasper. Takiej przewagi już nie roztrwoniliśmy, a kolejny as serwisowy, tym razem Sabriny Machado, zakończył zmagania do 17.
Trzecia odsłona tak, jak całe spotkanie, była po raz kolejny bardzo zacięta. Żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie znaczącej przewagi. Warto pochwalić grę Oli Dudek, która zdobywała dużo punktów ze skrzydła i po bloku. Pod koniec seta, wydawać by się mogło, że zaczęliśmy przejmować inicjatywę. Najpierw punkty zdobyła Magda Jurczyk, po chwili swoje dodała Weronika Centka, dając nam dwupunktowe prowadzenie 19:17. Mimo to, rywalki zaciekle walczyły o każdą piłkę i wygrały do 26.
Czwarty set, podrażnione rzeszowianki rozpoczęły tak, jak przyzwyczaiły do tego kibiców. Szybkie prowadzenie 4:1 pozwoliło uspokoić naszą grę. Dwa asy serwisowe zdobyła Weronika Centka. Przez dłuższy czas graliśmy punkt za punkt, trzymając dwu/trzypunktowe prowadzenie, które pod koniec seta powiększyliśmy do sześciu oczek, by ostatecznie wygrać do 20, po ataku Oli Dudek.
Tie-break rozpoczęliśmy z przytupem. Po asie serwisowym Kariny Chmielewskiej było już 2:0, a chwilę później 4:1. Rywalki nie poddawały się i wyrównały stan rywalizacji przy wyniku 7:7. Był to moment, w którym weszliśmy na wyższy poziom gry. Dobre obrony, zwieńczone skutecznymi atakami Marrit Jasper i Bruny Honorio sprawiły, że prowadziliśmy 10:7. Mimo wyrównania przez UNI Opole (12:12), udało nam się zachować więcej zimnej krwi i wygrać do 13.
MVP spotkania została Magdalena Jurczyk.
KS DEVELOPRES RZESZÓW 3:2 UNI OPOLE (22:25; 25:17; 26:28; 25:20; 15:13)
Piotr Litewski Jr.
Co nowego w klubie?
Netto Arena
godz. 20:30
Polsat Sport 1


Lotto Chemik Police vs. KS Developres Rzeszów
TAURON Liga