Znajdź swoje wymarzone mieszkanie w Rzeszowie

Znajdź swoje wymarzone mieszkanie w Rzeszowie

Dodane przez: Piotr Litewski w dniu: 09-03-2025

W drugiej rozmowie z cyklu „Wywiad z Rysicą” Monika Fedusio i Agnieszka Korneluk opowiedzą o walce o mistrzostwo Polski, wygranej w pucharze oraz rywalizacji w Lidze Mistrzyń.

 

 

Piotr Litewski Jr: Niedawno wygraliśmy drugi w historii Naszego Klubu Puchar Polski. Myślicie, że Developres jest mocniejszy w obecnym sezonie, w porównaniu z poprzednimi latami?

Monika Fedusio: Myślę, że poczekajmy na koniec rozgrywek, bo w każdym roku Developres był bardzo mocnym zespołem, a mimo wszystko, zawsze czegoś nam brakowało. Tak więc, na ocenę przyjdzie czas po sezonie.

 

Agnieszka Korneluk: Zgadzam się z Moniką, aczkolwiek puchar, który zdobyłyśmy, pokazuje, że czujemy się i jesteśmy mocne. To jest dopiero drugie takie trofeum w historii klubu, więc nie zatrzymujemy się i chcemy więcej.

 

W Lidze Mistrzyń również idzie nam całkiem dobrze, bo awansowaliśmy do ćwierćfinału, w którym zmierzymy się z Conegliano. Nie irytuje was to, że w Play-off nie ma losowania i znów zagramy z drużyną, z którą graliśmy w fazie grupowej, a na przestrzeni ostatnich 3 sezonów, mierzyliśmy się ze sobą aż sześciokrotnie?

Agnieszka: Reguły gry są z góry ustalone, a my nie mamy możliwości renegocjacji, więc ja osobiście nie zastanawiam się nad tym, po prostu, jeżeli gramy mecz z Conegliano, to zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby wygrać. Aczkolwiek wiemy, jak trudne jest to zadanie.

 

Monika: Tak i fajnie, gdyby jakieś polskie zespoły, w tym przypadku my i Budowlani, z roli „underdoga” mogli wyjść i pokazać, że da się wygrać. Jeżeli chce się być najlepszym to trzeba wygrywać wszystko!

 

Czy wygrany przez nas set 43:45 w Stuttgarcie, był w waszej karierze najdłuższym setem?

Monika: W mojej tak.

 

Agnieszka: Myślę, że w mojej też. Nie pamiętam czy był jakiś w zbliżonej punktacji.

 

Jakie emocje wam towarzyszyły, gdy to my mieliśmy piłki setowe, a jakie, gdy miały je rywalki?

Monika: Ja nie czułam stresu, gdy szłyśmy punkt za punkt. Miałam większą mobilizację, że właśnie teraz trzeba to zrobić. Szczerze mówiąc, to byłam nawet spokojna, bo wiedziałam, że każda z nas będzie walczyła do samego końca.

 

Agnieszka: Ja w tym secie miałam trochę inną rolę, bo nie grałam od początku i weszłam przy stanie, chyba 40:39 albo coś takiego (śmiech).

 

Monika: Szacun dla Agnieszki.

 

Agnieszka: Już nie pamiętam dokładnie, jaki to był wynik. Wiem, że weszłam dopiero na zagrywkę, a jest to bardzo trudna rola. Szanuję wszystkie dziewczyny, które wchodzą tylko na serwis, bo masz wtedy jedno dotknięcie piłki i albo zrobisz je dobrze, albo nie. Oczywiście, że chcesz pomóc zespołowi i zrobić jak najlepszą zagrywkę. Ale wiadomo, że gdy jest się nierozgrzanym tak na 100%, a moment meczu jest trudny, to targają tobą zupełnie inne uczucia, niż gdy grasz cały czas. Emocje były na dużym poziomie, ale ten set bardzo nas wzmocnił i pokazał kolejny raz, że jesteśmy silne, że w takich trudnych momentach to my jesteśmy górą.

 

Co wyróżnia KS Developres Rzeszów na tle innych klubów, w których grałyście?

Monika: Myślę, że bardzo doświadczone zawodniczki, olimpijki, które grają w kadrze i w wielu meczach na poziomie międzynarodowym. Wiemy po co tu jesteśmy i mamy wspólny cel.    

 

Agnieszka:  Jakbym miała coś wyróżnić, to podkreśliłabym rolę kibiców, bo może nie jestem teraz obiektywna, ale myślę, że jest tutaj, na Podpromiu najwięcej kibiców w całej lidze, którzy przychodzą na każdy mecz i nam kibicują. Zdecydowanie warto podkreślić, że zainteresowanie siatkówką i promocja klubu jest tu naprawdę super.

 

Jak oceniasz poziom czołówki ligi w kontekście walki o mistrzostwo. Czy Developres jest wreszcie na tyle mocny na każdej pozycji, by zdobyć tytuł?

Agnieszka: Jestem pewna, że tak!

 

Monika: Też bym tak powiedziała, chociaż nie lubię o tym wcześniej mówić.

 

Nie chcesz pompować balonika…

Monika: Wolę o tym mówić już po sezonie, niż tak jak sugerujesz – pompować balonik. Emocje są zupełnie inne, gdy gramy z zespołami pierwszej czwórki, a inne, gdy gramy z tymi, z dolnej części tabeli. Inaczej się wtedy mobilizujemy jako zespół.

 

Agnieszka: Ja wierzę w siłę tego zespołu. Pokazujemy, że naprawdę jesteśmy razem mocne tak, jak było podczas Pucharu Polski. Nie pamiętam tak gładko wygranych dwóch meczów w Final Four. Wiadomo, że z ŁKS-em były ogromne emocje i końcówka pierwszego seta była bardzo zacięta, ale właśnie w tak ważnych momentach potrafimy utrzymać naszą koncentrację i wysoki poziom. To daje mi wiarę, że jesteśmy w stanie zdobyć to mistrzostwo.

 

Ten puchar przejdzie do historii, ponieważ przez całą edycję, nie straciliśmy choćby seta.

Agnieszka: No właśnie i to jest kolejny aspekt, który utwierdza nas w tym, że jesteśmy mocne i cały czas trzymamy poziom.

 

Monika: No i oczywiście drabinka w tym roku była trochę łatwiejsza.

 

Zdecydowanie. W tamtym roku mieliśmy najcięższą drogę z możliwych.

Monika: Tak, chociaż klub był już jedną nogą w finale.

 

Racja, 2:0 z ŁKS-em w półfinale. Co może być według was kluczem, by zdobyć te upragnione przez wszystkich pierwsze złoto w historii Naszego Klubu?

Monika: Zdrowie, cierpliwość, przygotowanie fizyczne i taktyczne.

 

Agnieszka: Myślę, że zdrowie jest kluczowe w każdym momencie sezonu, a do tej pory nie miałyśmy takich kłopotów. Trener mógł cały czas liczyć na naszą czternastkę i nie miał problemów z rotacjami. Jest to też istotne, że przez dłużej trwający sezon, tych sił jest coraz mniej, a organizm bardziej podatny na kontuzje. Oczywiście, awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń jest wielkim osiągnięciem, ale jest też dodatkowym wysiłkiem. Nasz największy rywal – ŁKS, który nie gra już żadnych pucharów, będzie chciał ten nasz dodatkowy wysiłek wykorzystać. Wiemy o tym, ale będąc zdrowe nie damy się.             

 

Myślicie, że wasze doświadczenie będzie kluczowe i niezbędne do osiągnięcia tego sukcesu?

Monika: Myślę, że każda z nas indywidualnie da z siebie wszystko co najlepsze i wierzę, że będzie dobrze.

 

Agnieszka: Ja również uważam tak jak Monika.

 

Więc tego się trzymajmy. Dziewczyny dzięki za rozmowę.

 

Piotr Litewski Jr.

Wróć do listy
26 marca 2025

Netto Arena

godz. 20:30

Polsat Sport 1

Lotto Chemik Police
0:3
KS Developres Rzeszów

Lotto Chemik Police vs. KS Developres Rzeszów

TAURON Liga